GeekGamer.pl

Piszemy o tym co nas kręci w sposób jaki nam odpowiada…

https://www.youtube.com/watch?v=HCOemoUvSWE&t

Gry PlayStation Polecamy Xbox

Najgorętsze premiery kwietnia 2020 roku

Oto tytuły, których nie można pominąć w obecnym miesiącu!

Obecny rok kalendarzowy to naprawdę dziwna bestia, z jednej strony rzuca nam pod nogi coraz to trudniejsze przeszkody (oby nie za trudne), a z drugiej obsypuje nas od góry do dołu wartymi uwagi tytułami, które pozwalają nam o ów problemach zapomnieć.
W ciągu zaledwie trzech ostatnich miesięcy premierę miały tak świetne produkcje jak Dreams, Ori and the Will of the Wisp, DOOM Eternal, Half Life Alyx czy też Animal Crossing New Horizons. Mimo, że portfele graczy wciąż są obolałe po tym wysypie perełek, 2020 nie ma zamiaru zwolnić nawet na moment.

Tak prezentuje się lista największych i najbardziej szumnych tytułów, które zadebiutują w kwietniu na wiodących platformach:

1. Resident Evil 3 Remake (4 kwietnia 2020) PS4/XONE/PC

Będzie akcja! Będzie strasznie!

Jak sam tytuł wskazuje jest to modernizacja trzeciej odsłony legendarnej już serii survival horrorów, która oryginalnie miała premierę 22 września 1999 roku pod nazwą Resident Evil 3: Nemesis. Remake ten, podobnie do wydanego rok temu odświeżenia Resident Evil 2 nie ogranicza się tylko do zwykłego upiększenia oprawy wizualnej, ale podnosi także wszelkie elementy oryginalnej produkcji do współczesnych standardów!

Niegdyś sztywno ustawiona kamera została w remake’u przesunięta za plecy głównej bohaterki (Jill Valentine), dzięki czemu zarówno eksploracja jak i celowanie z broni palnej stały się się o wiele swobodniejsze. Co z tego wynika, sam model rozgrywki przypomina bardziej ten znany z Resident Evil 4 bądź wspomnianego już wcześniej remake’u Resident Evil 2. Modyfikacji poddany został też design i układ wielu lokacji. Zmiany te sprawią, że zwiedzanie pustoszonego przez wirusa Racoon City będzie równie świeżym doświadczeniem dla nowych graczy jak i weteranów. W porównaniu do oryginału poprawiona została również sztuczna inteligencja, inwentarz broni oraz zasób ruchów jakimi dysponują przeciwnicy. Zmiany te nie ominęły Nemesisa, który mimo że nie widnieje już w tytule, wciąż jest głównym antagonistą tej odsłony cyklu.
Remake w odróżnieniu od pierwszego wydania RE3 wyposażony będzie także w asymetryczny tryb multiplayer, nazwany „Project Resistance„, w którym czterech graczy wcielających się w ocalałych będzie próbowało pokonać wszelkie przeciwności i sidła zastawione przez piątego członka zabawy.

Kto chętny do zabawy po sieci?

Premiera tytułu już za nami i w momencie pisania tego artykułu średnia ocen na serwisie Metacritic wynosi od 76 do 84% (w zależności od platformy). Od jakiegoś czasu dostępne jest też bezpłatne demo, więc nie macie już chyba wymówki, która ocaliłaby was przed spotkaniem z Nemesisem.

2. Final Fantasy 7 Remake (10 kwietnia 2020) PS4

Powrót legendy…w kawałkach?

Kolejny remake! Tym razem nie mówimy jednak o odświeżeniu, a o całkowitej przemianie klasyka gatunku JRPG wydanego w 1997 roku na pierwsze Playstation.
Tytuł ten różni się od innych remake’ów nie tylko ambicjami, ale również sposobem dystrybucji. Ze względu na „skalę projektu” został on podzielony na kilka części, pierwsza z nich zadebiutuje za kilka dni, o kolejnych na ten moment nie posiadamy wielu informacji. Wedle zapewnień developerów pierwszy rozdział FF7 Remake rozbudowuje każdy element oryginału, poczynając od dodania nowych zadań pobocznych, znacznego powiększenia obszaru, który będziemy mogli zwiedzić w czasie gry, a na nowych scenach fabularnych i przebudowanym systemie walki kończąc.

Ostatni z wymienionych jest największą wprowadzoną w stosunku do oryginalnego wydania zmianą. Tym razem nie przyjdzie nam stoczyć walk w systemie turowym, a zamiast tego pojedynki rozegramy w czasie rzeczywistym z elementami strategii (na modłę współczesnych gier action-RPG). O ile podczas eksploracji będziemy mogli sterować tylko głównym bohaterem (Cloud’em Strife), o tyle w czasie batalii dostaniemy możliwość przełączania się pomiędzy różnymi członkami naszej drużyny wyposażonymi w całe spektrum różnych umiejętności.

Tytuł początkowo miał zadebiutować w marcu

Embargo na recenzje tego tytułu już opadło i pierwsze wrażenia krytyków są naprawdę obiecujące. Na ten moment średnia ocen FF7 Remake wynosi 87% (ponownie dane sporządzone przez serwis metacritic).

Osoby zainteresowane zachęcam do wypróbowania wersji demo, która dostępna jest w Playstation Store. Osoby nie posiadające konsoli Playstation 4 zmuszone będą czekać na ten tytuł dodatkowy rok. Ci, którzy jednak ów platformę posiadają nie powinni się długo zastanawiać. Reaktor Mako sam się przecież nie wysadzi w powietrze!

3. Predator: Hunting Grounds (24 kwietnia 2020) PS4/PC

Polowanie czas zacząć

Mówiłem coś wcześniej o asymetrycznym trybie multiplayer? No cóż, takich produkcji w kwietniu nie zabraknie. Drugim reprezentantem tego stosunkowo popularnego gatunku będzie Predator Hunting Grounds. Tytuł ten w odróżnieniu od pozostałych gier na liście nie jest grą AAA, na co wskazuje dość archaiczna oprawa wizualna, teoretycznie niskie walory produkcyjne oraz sama cena jaką przyjdzie chętnym na Predatora zapłacić. Zamiast standardowych 60$, produkcja ta została wyceniona na bardziej adekwatne dla gier średnio-budżetowych 40 dolców (w tym przypadku przekładające się na kwotę 169zł). Za tę cenę gracze otrzymają tryb wieloosobowy skoncentrowany na starciach 4 vs 1.

Czwórce graczy przyjdzie wcielić się w oddział komandosów, którego główną misją będzie przetrwanie, wypełnienie powierzonych zadań (w skład których może wejść np. zabójstwo lorda narkotykowego czy rozbicie grupy terrorystycznej) oraz ucieczka z dżungli przy pomocy helikoptera. Rozgrywka po tej stronie konfliktu przyjmie formę dość standardowej pierwszoosobowej strzelanki z jasno wydzielonymi klasami postaci. Na premierę do wyboru będą cztery kategorie wojaków: szturmowiec, wsparcie, skaut oraz zwiadowca. Jak każdy z was się już najpewniej domyślił piąty gracz będzie miał okazję wcielić się w tytułowego Predatora, którego zadaniem będzie skuteczne upolowanie pozostałych członków zabawy. Gra po stronie drapieżnika przyjmie perspektywę trzecioosobową co poszerzy jego zakres widzenia, ułatwi przemieszczanie się w koronach drzew, a także korzystanie z bogatego wachlarza broni. Do dyspozycji Predatora oddane zostaną takie narzędzia jak naramienne działko plazmowe, teleskopowa włócznia, łuk łowcy i wiele innych. Nie pominięto także możliwości korzystania z kamuflażu czy termowizji.

GET TO THE CHOPPA!
Czas zdobyć nowe trofea

Posiadacze aktywnej subskrypcji PS+ mogli przetestować ten tytuł od 27 do 29 marca. Beta testy są co prawda już dawno zakończone, ale za ich sprawą na serwisie YouTube pojawiło się mnóstwo materiałów prezentujących większość aspektów produkcji. Miłego oglądania oraz udanych łowów pod koniec miesiąca!

4. Gears Tactics (28 kwietnia 2020)- PC

Nasza tura…znaczy kolej!

Jakbyście zareagowali gdybym powiedział, że nowa produkcja osadzona w uniwersum serii Gears of War okaże się być strategiczną grą turową? W opinii wielu może brzmieć to na dość niespodziewany i nietrafiony koncept, inni pewnie czekali na taki spin-off od wielu lat. Gears Tactics zaoferuje doświadczenie mocno inspirowane najpopularniejszymi tytułami z tego gatunku, głównie serią X COM.

Jak możecie się domyśleć akcję przyjdzie nam obserwować z perspektywy lotu ptaka. Zabieg ten ma nie tylko zapewnić przejrzystość, ale i ułatwić odpowiednie ustawienie na polu walki żołnierzy z naszego oddziału. Pozycjonowanie jednostek będzie kluczowe, tytuł ma bowiem wymagać od gracza sporego zmysłu taktycznego oraz umiejętnego dysponowania zasobami.

Szansa na celny strzał

Gra, pomimo turowej struktury ma wciąż zachować odpowiedni poziom dynamizmu i akcji. Twórcy obiecują, że rozgrywka jak na standardy gatunkowe będzie naprawdę szybka.

Co jednak wyróżnia nowy spin off Gearsów na tle reszty podobnych gier? (poza wspomnianym już tempem) No cóż, ta produkcja ma dla odmiany traktować kampanię fabularną jako swoje główne danie.

Akcja Gears Tactics osadzona została jeszcze przed wydarzeniami z pierwszej odsłony cyklu. Graczom przyjdzie wejść w buty Gabe’a Diaz i trójki jego kompanów broni, którzy wyruszają wspólnie do boju by odeprzeć ofensywę krwiożerczej „Szarańczy”. Czy uda im się zabić dowództwo wroga i tym samym uratować dziesiątkowaną ludzkość? Przekonamy się już niedługo.

5. Call of Duty Modern Warfare 2: Campaign Remastered (30 kwietnia)-XONE/PC

To będzie multi czy nie? Nie.

Również w tym przypadku wszystkie ważne informacje na temat gry podano już w jej tytule. Do czynienia mamy z graficznym remasterem ukochanej przez fanów odsłony Call of Duty, która oryginalnie wyszła na poprzednią generację konsol. Tylko no właśnie, nie mówimy tutaj o odświeżeniu całej pierwotnej gry, a jedynie o upiększonej kampanii dla pojedynczego gracza. Kampanii, która mimo, że jakościowo zestarzała się naprawdę dobrze, to jednak non stop przypomina o swoich, już z lekka archaicznych korzeniach.

Rozgrywka w tej serii nie zmieniła się jakoś drastycznie przez ostatnie 10 lat, jednak ciężko jest nie zauważyć drobnych braków, którymi charakteryzuje się np. struktura poziomów czy też stary silnik, który wciąż napędza tę teoretycznie nową produkcję. Sporą część graczy zasmuci zarówno brak multiplayera, z którego seria jest przecież znana oraz fakt, że nie zobaczymy tu wszelkich dobrodziejstw, które wprowadził do serii zeszłoroczny reboot Modern Warfare.

Break’s over. Let’s GO!

O gameplay’u i gatunku reprezentowanym przez tę produkcję nie muszę się raczej rozpisywać, to w końcu Call of Duty, synonim militarnych strzelanin z perspektywy pierwszej osoby. O jakości „upiększenia” też raczej nie muszę wspominać, tytuł jest przecież od jakiegoś czasu dostępny na PS4 i jaki jest każdy widzi. Pozostaje mi tylko wspomnieć o cenie jaką przyjdzie chętnym zapłacić za to, jakby nie patrzeć, kilkugodzinne doświadczenie. Na PS4 remaster został wyceniony na 99 zł i nie widzę powodów, dla których nadchodzące wersje na PC czy XONE miałyby zostać potraktowane inaczej.

Skoro już napomknąłem temat wcześniejszej premiery COD MW2 Campaign Remastered na PS4 (gra jest tam dostępna od końca marca), to nie mogę pominąć kwestii recenzji jakie ta produkcja otrzymała na niebieskiej platformie. Średnia ocen krytyków na serwisie Metacritic wynosi w tym momencie równo 70%. Osoby preferujące zabawę dla pojedynczego gracza nie powinny się jednak tym wynikiem zniechęcać. To jak? Chcecie przeżyć tę historię po raz kolejny? A może macie ochotę na nadrobienie zaległości sprzed dekady?

Z większych premier to niestety już tyle.

Miesiąc ten zdecydowanie zdominowały Remake’i oraz wszelkiego rodzaju nostalgiczne powroty. Brak dużych, świeżych produkcji oraz ciekawych nowych IP może nawet trochę martwić. Nie zmienia to jednak faktu, że kwiecień wciąż prezentuje się pod względem premier naprawdę dobrze i oferuje dość zróżnicowaną gatunkowo ofertę. W teorii każdy powinien w tym miesiącu znaleźć coś dla siebie. Ja osobiście czekam najbardziej na remake Final Fantasy VII.

A wy? Którykolwiek z tytułów przykuł waszą uwagę czy może oczekujecie premier następnych miesięcy? Jak radzicie sobie z nudą podczas kwarantanny? W skali od 8 do 10 jak bardzo kochacie Geekgamera? Dajcie znać w komentarzach! Widzimy się niedługo <3

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Gry wideo towarzyszą mi praktycznie od zawsze. Wiem, że jest to bardzo powszechne stwierdzenie, jednak trudno uznać je za nadużycie w kontekście osoby, która urodziła się w podobnym okresie co najbardziej legendarne konsole stacjonarne. Kiedy gry stały się moją pasją? W momencie kiedy rozegrałem swój pierwszy pojedynek na starym automacie z drugą częścią Mortal Kombat. Automacie, który wraz z swoimi przyjaciółmi znalazłem w ośrodku wypoczynkowym, w którym odbywały się kolonie katolickie. Jak sami się domyślacie, od tamtego momentu nie było już dla mnie drogi powrotnej.