GeekGamer.pl

Piszemy o tym co nas kręci w sposób jaki nam odpowiada…

Gry Newsy

Aktualizacja do No Man’s Sky dodaje mechy!

Jak wielu z was zapewne pamięta produkcja brytyjskiego Hello Games nie zadebiutowała cztery lata temu w najlepszym stanie technicznym oraz nie grzeszyła nadmiarem zawartości. Od tego czasu jednak cholernie dużo się zmieniło. Zarówno studio jak i sam tytuł odkupili swoje pierwotne błędy już wieki temu, a stało się to dzięki szeregowi darmowych i imponujących rozmachem aktualizacji!

W najnowszej z nich Hello Games przyszykowało dla graczy nowy rodzaj pojazdu, w którym będą mogli zwiedzać powierzchnię losowo generowanych planet. Mech, którego twórcy pieszczotliwie nazwali „Minotaurem” służyć będzie zarówno jako świetnie wyglądający środek transportu, ale i maszyna pomagająca nam wydobywać surowce. Stalowy gigant ochroni postać gracza także przed ekstremalnymi warunkami panującymi na niektórych planetach, wliczając w to czynniki pokroju temperatury czy promieniowania.

Fani rozgrywki w trybie VR z całą pewnością docenią także fakt, że ,,Minotaura” pilotować będzie można z perspektywy pierwszej osoby, podziwiając przy tym dobrze wykonane wnętrze i kokpit robota.

Protocol 3: Protect the pilot

Aktualizacja poza tytułowym mechem doda także mniejsze zmiany i poprawki takie jak:

  • możliwość wyposażenia pojazdów w zasilające je w ciągu dnia panele słoneczne,
  • poprawione możliwości skanera w pojazdach,
  • nowe kalkomanie dla pojazdów,
  • poprawione oświetlenie oraz nowe opcje graficzne,
  • oraz wiele innych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Gry wideo towarzyszą mi praktycznie od zawsze. Wiem, że jest to bardzo powszechne stwierdzenie, jednak trudno uznać je za nadużycie w kontekście osoby, która urodziła się w podobnym okresie co najbardziej legendarne konsole stacjonarne. Kiedy gry stały się moją pasją? W momencie kiedy rozegrałem swój pierwszy pojedynek na starym automacie z drugą częścią Mortal Kombat. Automacie, który wraz z swoimi przyjaciółmi znalazłem w ośrodku wypoczynkowym, w którym odbywały się kolonie katolickie. Jak sami się domyślacie, od tamtego momentu nie było już dla mnie drogi powrotnej.